Witajcie właśnie rozpoczynam swoje pierwsze kroki na tym serwerze i jeszcze nie za bardzo się połapałam co i jak ale mam zamiar publikować tutaj moje opowiadania yaoi, obrazki oraz wiersze :). A oto moje pierwsze opowiadanie yaoi (być może ktoś je już czytał na onecie ...) Zapraszam :
Dawno dawno temu za siedmioma górami za siedmioma lasami na małej zielonej polance stał śliczny domek. Zbudowany był on z czerwonej cegły i kremowych dachówek. Na ścianach można było dostrzec pnące się po niej krzewy wielokolorowych róż a dookoła budynku rozciągał się kwiecisty dywan maków. Naprzeciw chatki stała prosta drewniana studnia, a tuż na prawo od niej widać było pień drzewa z wbitą siekierą w środek. Jeżeli ktoś byłby nad wyraz ciekawy i zapuścił się w dalszą część polany napotkałby średniej wielkości źródełko wodne zasłonięte dookoła kwiatami, zaś na powierzchni pływały gęsto usiane białe lilie wodne. Wiatr delikatnie przemykał przez korony drzew i kwiatów wznosząc w powietrze soczyście zielone liście i rubinowe płatki maków. Z każdej strony można było również usłyszeć oprócz szumu wiatru przepiękne trele ptaków. Gdzieniegdzie na kwiatku usiadł kolorowy motylek a na drzewie przysiadła ruda wiewiórka z orzeszkiem czy szyszką. W całej tej scenerii można było wyczuć wszechogarniający spokój i sielankowy nastrój. W pewnej chwili poprzez koncert matki natury przebił się ledwo słyszalny odgłos - skrzypnięcie otwieranych drzwi. Z malutkiego domku powoli wymknęła się przez drzwi mistyczna istota. Miała ona długie lśniące rdzawym blaskiem włosy, które lekko falami spływały po plecach. Delikatne w dotyku rude pukle spadały na gładkie czoło. Niektóre niesforne kosmki wpadały w duże błyszczące iskierkami radości szmaragdowe oczy. Spośród gęstej czupryny wystawała para rudych lisich uszu. Osoba ta miała piękną skórę o kolorze mlecznej czekolady, a na sobie delikatną i zwiewną soczyście zieloną tunikę przepasaną błękitną szarfą wyszywaną złotymi nićmi. Chłopak wyszedł przed domek i przeciągnął się ukazując ostre kiełki ukryte zazwyczaj za pełnymi, kuszącymi, różowymi usteczkami.Zaostrzone pazurki przejechały po włosach - przeczesując je. Długi puszysty ogon leniwie poruszał się to w prawo, to w lewo. Chłopak ruszył lekkim krokiem przez polane. Jego bose stopy lekko stąpały po łące nie niszcząc kwiatków. Delikatne brzęczenie bransoletek na kostkach rozlegało się przy każdym kroku "liska". Gdy chłopak był już bardzo blisko wodnego jeziorka, położył się przy brzegu na plecach. Przez chwilę wpatrywał się w błękitne niebo oraz leniwie przesuwające się białe obłoki, by po chwili zamknąć je. Ciepłe promienie słoneczne ogrzewały mu całe ciało. Jego rudawo uszy drgały co jakiś czas podczas wsłuchiwania się w koncert ptaków i natury. Powoli zaczął przesuwać dłonią po trawie w kierunku brzegu źródła chcąc zanurzyć dłoń w chłodnej toni. Długie i smukłe palce powoli błądziły po powierzchni wody mącąc jej tafle. Czasami ledwo trącały płyn, zataczały koło po to by po chwili zanurzyć kilka palców. Lisi chłopak już prawie usypiał gdy wtem rozległ się plusk wody, blisko niego. Młodzieniec nie zareagował na ten dźwięk, po którym nastąpiła przedłużająca się cisza. Po pewnym czasie można było usłyszeć odgłos kroków na łące. Z każdą chwilą zbliżających się do chłopaka. Na "liska" padł cień zasłaniający dopływ ciepłych promieni słonecznych. Po chwili rudowłosy poczuł na swoim rozgrzanym ciele kropelki wody spływające z obcego przybysza. Chłopak otworzył oczy i spojrzał wprost w ciemno błękitne oczy tajemniczego osobnika. Długie czarne z zielonym pobłyskiem włosy mężczyzny łaskotały liska po twarzy. Z niektórych kosmków na głowę i tors zielonookiego skapywały chłodne "kryształki" wody. Ciągle patrząc w tęczówki chłopaka chwycił dłońmi jego twarz przysuwając czoło przybysza do swojego - lekko je stukając.
- Nareszcie jesteś - szepnął - Tęskniłem za tobą Marcus - to mówiąc mocno przyciągnął chłopaka do siebie tak że, wilgotne ciało błękitnookiego leżało na nim - mocząc tunikę.
Marcus roześmiał się .
- Ja również za tobą tęskniłem Nell - ucałował kącik jego ust - Mój ty mały pieszczochu
Ciemnowłosy delikatnie przesunął ręką od początku ogona, aż po puszystą kitę. Zielonooki zadrżał na ten gest a przez całe jego ciało przeszedł jakby impuls elektryczny - pobudzając je.
- Ahhh - z zaskoczeniem wciągnął powietrze jeszcze ściślej przylegając do chłodnej skóry towarzysza.
- Mmmm widzę, że ktoś tu jest niedopieszczony - Marcus przesunął ręką od stopy do kolana, aż po udo Nell`a.
- To wszystko twoja wi... ugh - jęknął gdy mężczyzna podwinął jego tunikę i zaczął obiema dłońmi błądzić po jego udach - wina ahh
Starszy chłopak uśmiechnął się tylko na te słowa pochylając się nad nastolatkiem i wpijając w jego usta. Nell tylko zamruczał obejmując kark ciemnowłosego rękoma. Tak dawno przecież nie czuł tych ust które smakują jak truskawki na swoich wargach. Z pomrukiem zadowolenia uchylił przyzwalająco usta. Długi lekko szpiczasty na końcu język wślizgnął się w chętne wargi, badając policzki i podniebienie by w końcu opleść języczek chłopca. Oboje nie chcieli odpuścić, ich języki walczyły ze sobą o dominację jednocześnie pocałunek stał się jeszcze bardziej gorący i namiętny. Niecierpliwe dłonie przejechały po drobnych bioderkach, by po chwili podnieść tunikę jeszcze wyżej. W końcu jego palce natrafiły na szarfę którą rozwiązał. Kiedy blado niebieski materiał upadł na trawę Marcus mocno rozchylił poły ubrania chłopca ukazując całe jego ciało. Z zadowoloną miną uniósł się trochę do góry podziwiając swoje dzieło. Nell leżał na ziemi z przymkniętymi oczami zasnutymi mgiełką pożądania. Pełne usteczka były lekko rozchylone i napuchnięte po pocałunku. Drobna klatka piersiowa unosiła się w szybkim i nierównym tempie. Na piersi chłopaka wyróżniały się dwa małe różowe, sterczące i twarde sutki. Kości biodrowe lekko wystawały z pod skóry. Tuż na podbrzuszu zaczynała się mała ścieżynka rudawych włosków. Pod nimi znajdowała się najbardziej interesująca ciemnowłosego część ciała. Z pożądliwym błyskiem w oczach patrzył na dolne partie Nell`a. Chłopiec pod tym przenikliwym spojrzeniem mocno się zarumienił. Dłońmi chciał się zakryć przed kochankiem, ale Marcus nie pozwolił mu. Rudowłosy nie mógł nic zrobić. Nagle poczuł jak jego własne ciało go zdradza. Pod wpływem intensywnego spojrzenia mężczyzny, członek młodzieńca zaczął drgać i powoli unosić się do góry. Z każdą chwilą stając się bardziej twardym i wrażliwym na dotyk. Chcąc zawstydzić i jeszcze bardziej podniecić kochanka, pochylił się nad jego biodrami lekko chuchając na główkę penisa z którego wydobywała się biała substancja. Nie przygotowany psychicznie na to nastolatek krzyknął cicho zaskoczony. Zaczął szybciej oddychać. Po chwili z jego usteczek zaczęła wydobywać się symfonia dźwięków, których zasługą były usta Marcus zachłannie pochłaniające męskość młodszego towarzysza. Mężczyzna mruczał z przyjemności, jednocześnie przysparzając więcej miłych doznań Nell. Drgania które powstawały przy mruczeniu doskonale stymulowały członka chłopca sprawiając, iż zaczął niekontrolowanie wypychać biodra w stronę warg kochanka. Z ust oprócz jęków zaczęły się wydobywać krzyki przyjemności. Zawstydzony zakrył sobie dłonią usta. Ciemnowłosy na chwilę przerwał pieszczenie młodzieńca.
- Nie uciszaj się. Twoje jęki i krzyki są dla mnie jak ambrozja dla moich uszu - to mówiąc oderwał dłoń od jego twarzy, całując go w oba zarumienione policzki by później przyssać się do jego ust. Jednocześnie zaczął dłońmi wędrować po klatce piersiowej jasnowłosego podszczypując jego sutki. Nell zatracił się w odczuwaniu przyjemności. Było mu bardzo błogo, jednak czegoś mu brakowało. Z trudem otworzył zamknięte oczy spoglądając na swojego ukochanego. Jego wzrok powędrował na klatkę piersiową Marcus do której przylepiła się wilgna koszula. Spomiędzy mokrego materiału można było wyróżnić dwa sterczące sutki. Lekko drżącymi rękoma sięgnął do guzików ubrania kochanka niepewnie rozpinając je. Mimo niekontrolowania swojego ciała, Nell był 100% pewny - nie chciał być całkowicie bierny, pragnął sprawić wodnikowi przyjemność. Ciemnowłosy nic nie robił, tylko patrzył z ciekawością na poczynania młodszego chłopaka. Kiedy lisek uporał się z guzikami ściągnął mokrą koszulę z kochanka. Z zachwytem przyglądał się nagiemu i umięśnionemu torsowi. Delikatnie palcami przejechał po żebrach odznaczających się na mlecznobiałej skórze. Marcus na ten gest zadrżał i zacisnął dłonie w pięści. Nell widząc reakcje niebieskookiego zaczął śmielej pieścić jego tors. Z każdą chwilą drobne rączki masowały klatkę piersiową i brzuch kochanka, co rusz zahaczając o sterczące sutki. W odpowiedzi na te pieszczoty męskość ciemnowłosego stała się twarda i gorąca. Jasnoskóry czuł jak szorstki materiał spodni drażnił jego członka oraz stymulujące go pieszczoty kochanka. Z radością patrzył jak lisek z wielkim zaangażowaniem stara się sprawić mu jak największą przyjemność. Nagle dwie ciemno mleczne ręce zjechały na rozporek spodni delikatnie je rozpinając. Po chwili dżinsy leżały już gdzieś daleko na trawie. Pomimo drobniejszego ciała Nell nakłonił Marcus do położenia się pod nim na ziemi. Mężczyzna nie sprawiał mu przy tej czynności problemów a wręcz mu pomagał. W tym samym momencie młodzieniec wyswobodził się do końca z tuniki stając nago przed kochankiem z rozwichrzonymi włosami, twardymi sutkami i sterczącą męskością. Niebieskooki wcale nie wyglądał lepiej. Jego długie włosy przylepiły się do zaróżowionych policzków a napuchnięte usta chciwie łapały oddech. Ciemne sutki wraz z nabrzmiałą męskością dumnie prężyły się do nieba - niemo błagając o dotyk. Rudowłosy zdecydowanie usiadł okrakiem na brzuchu Marcus z zadowoleniem patrząc w jego błyszczące oczy. Z figlarnym błyskiem w ślepkach przesunął się tak, iż męskość mężczyzny znajdowała się pomiędzy jego jędrnymi pośladkami. Na ten gest ciemnowłosy gwałtownie wciągnął powietrze a jego silne dłonie złapały biodra kochanka - lekko je ściskając. Mimo rąk bladoskórego chłopiec z zaangażowaniem zaczął unosić biodra w górę i w dół jednocześnie ocierając się pośladkami o członka Marcus pobudzając go jeszcze bardziej. Mężczyźnie było bardzo przyjemnie jednak miał coraz większą chęć zatopić się w gorącym wnętrzu Nell. Chłopcu tak bardzo spodobało się pobudzanie kochanka, że nie zauważył jego pożądliwego wzroku. W pewnym momencie Marcus stwierdził, iż czas zakończyć tą słodką torturę. Zdecydowanie ściągnął nastolatka z siebie położył go delikatnie na ziemi. Miękkie i lekko drażniące małe źdźbła trawy gładziły nagie ciałko liska. Ciemnowłosy z zachwytem przyglądał się swojemu towarzyszowi. Lekko zgiął nogi kochanka i rozłożył je w jak największym rozkroku. Widząc to chłopak jeszcze mocniej się zarumienił, przeczuwając już co niedługo się zdarzy. Bladoskóry z uśmiechem spojrzał w oczy ciemnoskórego szukając w nich zgody na to co miał zamiar zrobić. Odnajdując ją na chwilę przysunął się do twarzy Nell, namiętnie go całując. W tym samym czasie gdy język mężczyzny pieścił podniebienie kochanka jedna z rąk ciemnowłosego zaczęła ugniatać pośladki ciemnoskórego, jednocześnie coraz bardziej zbliżając się do jego dziurki. W pewnej chwili druga dłoń Marcus delikatnie zacisnęła się na członku chłopaka pieszcząc go. Nell westchnął z zaskoczenia i przyjemności kiedy poczuł jak w jego wnętrze wślizguje się długi i smukły palec. "Intruz" zaczął się poruszać w różne strony. Po pewnym czasie dołączyły do pierwszego palca kolejno drugi i trzeci. Bladoskóry spokojnie i cierpliwie rozciągał towarzysza, chcąc sprawić mu jak najmniej bólu. Gdy mężczyzna stwierdził , iż chłopak jest już gotowy na przyjęcie jego upominającej się o uwagę męskości, wyciągnął palce z jego ciała. Z leżących w pobliżu spodni Marcus zabrał fiolkę z lubrykantem. Niecierpliwymi dłońmi odkorkował buteleczkę i rozprowadził jej zawartość na swoim członku.
- Połóż się na brzuch i wypnij - powiedział zmysłowo do lisiego uszka
Słysząc tak seksowne i pobudzające słowa Nell`a zalała fala podniecenia. Z ogromną szybkością wykonał polecenie kochanka.
- Podnieś biodra wyżej - padł kolejny rozkaz
Chłopak starał się podnieść swoje ciało jak najwyżej.
- O tak, właśnie tak - pochwalił go ciemnowłosy gdy biodra liska znalazły się na wysokości jego klatki piersiowej.
Mężczyzna widząc wysiłek jaki towarzyszy chłopcu wykonanie jego poleceń położył swoje dłonie na jego biodrach przytrzymując je. Na chwilę pochylił głowę do jego kształtnych pośladków, zagłębiając język w jego różowym otworku.
- Ahhh nghh .... - Nell nie mógł powstrzymać swojego jęku- Agrhhhh aaahh- zakwilił gdy coś o wiele większego i twardszego niż język zagłębiło się w jego anusie.
W tym samym momencie Marcus wydał z siebie zduszony jęk, czując jak wokół jego penisa zaciskają się mięśnie kochanka. Ciemnooki dał krótką chwilę kochankowi na przyzwyczajenie się do nowego uczucia. Rudowłosy jednak nie czuł bólu, pragnął tylko by kochanek się w nim poruszył. Widząc jednak, że ciemnowłosy nie zamierza na razie nic robić sam odsunął swoje biodra od członka kochanka by po chwili się na niego znów nabić. Czując to poruszenie Marcus przyłączył się do ich miłosnego tańca. Mężczyzna wiedział, iż Nell nie pragnie teraz delikatności dlatego zaczął poruszać się gwałtownie. Jednocześnie zacisnął swoją dłoń na penisie "liska". Rudowłosy był oszołomiony intensywnością odczuwanych przez niego uczuć. Po chwili Marcus opuścił biodra młodzieńca na ziemię nadal się w nim poruszając. Jednocześnie obrócił kochanka tak by leżał na plecach a jego stopy położył sobie na ramionach. Bardzo szybko i gwałtownie poruszał swoją dłonią na penisie Nell`a skupiając dużą uwagę na jego otworku. Z wielką przyjemnością rozsmarowywał ciecz na główce członka "liska". Nagle chłopak wpadł na wspaniały pomysł. Przysunął sobie do twarzy swój puszysty ogon obficie go śliniąc, by później przesunąć go na pośladki kochanka. Zaczął zataczać kółka wokół dziurki mężczyzny. Marcus czując poczynania swojego chłopaka tylko zamruczał z rozkoszy i namiętnie wpił się w jego wargi. W tym samym czasie końcówka kity Nell`a zanurzyła się w ciele swego kochanka, poruszając się w tym samym rytmie w którym się kochali. Nagle ciałem młodszego wstrząsnęły dreszcze rozkoszy, ciało wygiął w łuk a usta wykrzyknęły imię ukochanego. Marcus widząc twarz młodzieńca wyrażającą niesamowitą rozkosz sam doszedł w jego wnętrzu ciężko oddychając. Tylko przez lata doświadczenia mężczyzna nie opadł na chłopaka. Powoli wysunął się z kochanka. Widząc, iż ten nie ma siły się ruszyć wziął go na ręce i ruszył w stronę jeziorka. Woda przyjemnie chłodziła rozgrzane ciała. Marcus przytrzymywał bezwładne ciało Nell`a z czułością je myjąc. Jego dłonie przesuwały się po klatce piersiowej ukochanego. plecach, podbrzuszu i udach by w końcu wyczyścić jego penisa i znaleźć się między jego pośladkami. Delikatnie wsunął 2 palce do dziurki kochanka czyszcząc go z nasienia. Po skończonej kąpieli położyli się na polanie wśród kwiatów. Głowa Nell leżała na piersi mężczyzny a Marcus obejmował go w pasie.
- Kocham cię Lisku - powiedział jasnoskóry
- Ja Ciebie również - odpowiedział Chłopak - Nie zostawiaj mnie już więcej na tak długo, dobrze ?
- Obiecuję - pocałował go -Na zawsze będziemy razem
- Mmmm to dobrze - powiedział ciemnoskóry zapadając w sen
........ i żyli długo i szczęśliwie.
- Nareszcie jesteś - szepnął - Tęskniłem za tobą Marcus - to mówiąc mocno przyciągnął chłopaka do siebie tak że, wilgotne ciało błękitnookiego leżało na nim - mocząc tunikę.
Marcus roześmiał się .
- Ja również za tobą tęskniłem Nell - ucałował kącik jego ust - Mój ty mały pieszczochu
Ciemnowłosy delikatnie przesunął ręką od początku ogona, aż po puszystą kitę. Zielonooki zadrżał na ten gest a przez całe jego ciało przeszedł jakby impuls elektryczny - pobudzając je.
- Ahhh - z zaskoczeniem wciągnął powietrze jeszcze ściślej przylegając do chłodnej skóry towarzysza.
- Mmmm widzę, że ktoś tu jest niedopieszczony - Marcus przesunął ręką od stopy do kolana, aż po udo Nell`a.
- To wszystko twoja wi... ugh - jęknął gdy mężczyzna podwinął jego tunikę i zaczął obiema dłońmi błądzić po jego udach - wina ahh
Starszy chłopak uśmiechnął się tylko na te słowa pochylając się nad nastolatkiem i wpijając w jego usta. Nell tylko zamruczał obejmując kark ciemnowłosego rękoma. Tak dawno przecież nie czuł tych ust które smakują jak truskawki na swoich wargach. Z pomrukiem zadowolenia uchylił przyzwalająco usta. Długi lekko szpiczasty na końcu język wślizgnął się w chętne wargi, badając policzki i podniebienie by w końcu opleść języczek chłopca. Oboje nie chcieli odpuścić, ich języki walczyły ze sobą o dominację jednocześnie pocałunek stał się jeszcze bardziej gorący i namiętny. Niecierpliwe dłonie przejechały po drobnych bioderkach, by po chwili podnieść tunikę jeszcze wyżej. W końcu jego palce natrafiły na szarfę którą rozwiązał. Kiedy blado niebieski materiał upadł na trawę Marcus mocno rozchylił poły ubrania chłopca ukazując całe jego ciało. Z zadowoloną miną uniósł się trochę do góry podziwiając swoje dzieło. Nell leżał na ziemi z przymkniętymi oczami zasnutymi mgiełką pożądania. Pełne usteczka były lekko rozchylone i napuchnięte po pocałunku. Drobna klatka piersiowa unosiła się w szybkim i nierównym tempie. Na piersi chłopaka wyróżniały się dwa małe różowe, sterczące i twarde sutki. Kości biodrowe lekko wystawały z pod skóry. Tuż na podbrzuszu zaczynała się mała ścieżynka rudawych włosków. Pod nimi znajdowała się najbardziej interesująca ciemnowłosego część ciała. Z pożądliwym błyskiem w oczach patrzył na dolne partie Nell`a. Chłopiec pod tym przenikliwym spojrzeniem mocno się zarumienił. Dłońmi chciał się zakryć przed kochankiem, ale Marcus nie pozwolił mu. Rudowłosy nie mógł nic zrobić. Nagle poczuł jak jego własne ciało go zdradza. Pod wpływem intensywnego spojrzenia mężczyzny, członek młodzieńca zaczął drgać i powoli unosić się do góry. Z każdą chwilą stając się bardziej twardym i wrażliwym na dotyk. Chcąc zawstydzić i jeszcze bardziej podniecić kochanka, pochylił się nad jego biodrami lekko chuchając na główkę penisa z którego wydobywała się biała substancja. Nie przygotowany psychicznie na to nastolatek krzyknął cicho zaskoczony. Zaczął szybciej oddychać. Po chwili z jego usteczek zaczęła wydobywać się symfonia dźwięków, których zasługą były usta Marcus zachłannie pochłaniające męskość młodszego towarzysza. Mężczyzna mruczał z przyjemności, jednocześnie przysparzając więcej miłych doznań Nell. Drgania które powstawały przy mruczeniu doskonale stymulowały członka chłopca sprawiając, iż zaczął niekontrolowanie wypychać biodra w stronę warg kochanka. Z ust oprócz jęków zaczęły się wydobywać krzyki przyjemności. Zawstydzony zakrył sobie dłonią usta. Ciemnowłosy na chwilę przerwał pieszczenie młodzieńca.
- Nie uciszaj się. Twoje jęki i krzyki są dla mnie jak ambrozja dla moich uszu - to mówiąc oderwał dłoń od jego twarzy, całując go w oba zarumienione policzki by później przyssać się do jego ust. Jednocześnie zaczął dłońmi wędrować po klatce piersiowej jasnowłosego podszczypując jego sutki. Nell zatracił się w odczuwaniu przyjemności. Było mu bardzo błogo, jednak czegoś mu brakowało. Z trudem otworzył zamknięte oczy spoglądając na swojego ukochanego. Jego wzrok powędrował na klatkę piersiową Marcus do której przylepiła się wilgna koszula. Spomiędzy mokrego materiału można było wyróżnić dwa sterczące sutki. Lekko drżącymi rękoma sięgnął do guzików ubrania kochanka niepewnie rozpinając je. Mimo niekontrolowania swojego ciała, Nell był 100% pewny - nie chciał być całkowicie bierny, pragnął sprawić wodnikowi przyjemność. Ciemnowłosy nic nie robił, tylko patrzył z ciekawością na poczynania młodszego chłopaka. Kiedy lisek uporał się z guzikami ściągnął mokrą koszulę z kochanka. Z zachwytem przyglądał się nagiemu i umięśnionemu torsowi. Delikatnie palcami przejechał po żebrach odznaczających się na mlecznobiałej skórze. Marcus na ten gest zadrżał i zacisnął dłonie w pięści. Nell widząc reakcje niebieskookiego zaczął śmielej pieścić jego tors. Z każdą chwilą drobne rączki masowały klatkę piersiową i brzuch kochanka, co rusz zahaczając o sterczące sutki. W odpowiedzi na te pieszczoty męskość ciemnowłosego stała się twarda i gorąca. Jasnoskóry czuł jak szorstki materiał spodni drażnił jego członka oraz stymulujące go pieszczoty kochanka. Z radością patrzył jak lisek z wielkim zaangażowaniem stara się sprawić mu jak największą przyjemność. Nagle dwie ciemno mleczne ręce zjechały na rozporek spodni delikatnie je rozpinając. Po chwili dżinsy leżały już gdzieś daleko na trawie. Pomimo drobniejszego ciała Nell nakłonił Marcus do położenia się pod nim na ziemi. Mężczyzna nie sprawiał mu przy tej czynności problemów a wręcz mu pomagał. W tym samym momencie młodzieniec wyswobodził się do końca z tuniki stając nago przed kochankiem z rozwichrzonymi włosami, twardymi sutkami i sterczącą męskością. Niebieskooki wcale nie wyglądał lepiej. Jego długie włosy przylepiły się do zaróżowionych policzków a napuchnięte usta chciwie łapały oddech. Ciemne sutki wraz z nabrzmiałą męskością dumnie prężyły się do nieba - niemo błagając o dotyk. Rudowłosy zdecydowanie usiadł okrakiem na brzuchu Marcus z zadowoleniem patrząc w jego błyszczące oczy. Z figlarnym błyskiem w ślepkach przesunął się tak, iż męskość mężczyzny znajdowała się pomiędzy jego jędrnymi pośladkami. Na ten gest ciemnowłosy gwałtownie wciągnął powietrze a jego silne dłonie złapały biodra kochanka - lekko je ściskając. Mimo rąk bladoskórego chłopiec z zaangażowaniem zaczął unosić biodra w górę i w dół jednocześnie ocierając się pośladkami o członka Marcus pobudzając go jeszcze bardziej. Mężczyźnie było bardzo przyjemnie jednak miał coraz większą chęć zatopić się w gorącym wnętrzu Nell. Chłopcu tak bardzo spodobało się pobudzanie kochanka, że nie zauważył jego pożądliwego wzroku. W pewnym momencie Marcus stwierdził, iż czas zakończyć tą słodką torturę. Zdecydowanie ściągnął nastolatka z siebie położył go delikatnie na ziemi. Miękkie i lekko drażniące małe źdźbła trawy gładziły nagie ciałko liska. Ciemnowłosy z zachwytem przyglądał się swojemu towarzyszowi. Lekko zgiął nogi kochanka i rozłożył je w jak największym rozkroku. Widząc to chłopak jeszcze mocniej się zarumienił, przeczuwając już co niedługo się zdarzy. Bladoskóry z uśmiechem spojrzał w oczy ciemnoskórego szukając w nich zgody na to co miał zamiar zrobić. Odnajdując ją na chwilę przysunął się do twarzy Nell, namiętnie go całując. W tym samym czasie gdy język mężczyzny pieścił podniebienie kochanka jedna z rąk ciemnowłosego zaczęła ugniatać pośladki ciemnoskórego, jednocześnie coraz bardziej zbliżając się do jego dziurki. W pewnej chwili druga dłoń Marcus delikatnie zacisnęła się na członku chłopaka pieszcząc go. Nell westchnął z zaskoczenia i przyjemności kiedy poczuł jak w jego wnętrze wślizguje się długi i smukły palec. "Intruz" zaczął się poruszać w różne strony. Po pewnym czasie dołączyły do pierwszego palca kolejno drugi i trzeci. Bladoskóry spokojnie i cierpliwie rozciągał towarzysza, chcąc sprawić mu jak najmniej bólu. Gdy mężczyzna stwierdził , iż chłopak jest już gotowy na przyjęcie jego upominającej się o uwagę męskości, wyciągnął palce z jego ciała. Z leżących w pobliżu spodni Marcus zabrał fiolkę z lubrykantem. Niecierpliwymi dłońmi odkorkował buteleczkę i rozprowadził jej zawartość na swoim członku.
- Połóż się na brzuch i wypnij - powiedział zmysłowo do lisiego uszka
Słysząc tak seksowne i pobudzające słowa Nell`a zalała fala podniecenia. Z ogromną szybkością wykonał polecenie kochanka.
- Podnieś biodra wyżej - padł kolejny rozkaz
Chłopak starał się podnieść swoje ciało jak najwyżej.
- O tak, właśnie tak - pochwalił go ciemnowłosy gdy biodra liska znalazły się na wysokości jego klatki piersiowej.
Mężczyzna widząc wysiłek jaki towarzyszy chłopcu wykonanie jego poleceń położył swoje dłonie na jego biodrach przytrzymując je. Na chwilę pochylił głowę do jego kształtnych pośladków, zagłębiając język w jego różowym otworku.
- Ahhh nghh .... - Nell nie mógł powstrzymać swojego jęku- Agrhhhh aaahh- zakwilił gdy coś o wiele większego i twardszego niż język zagłębiło się w jego anusie.
W tym samym momencie Marcus wydał z siebie zduszony jęk, czując jak wokół jego penisa zaciskają się mięśnie kochanka. Ciemnooki dał krótką chwilę kochankowi na przyzwyczajenie się do nowego uczucia. Rudowłosy jednak nie czuł bólu, pragnął tylko by kochanek się w nim poruszył. Widząc jednak, że ciemnowłosy nie zamierza na razie nic robić sam odsunął swoje biodra od członka kochanka by po chwili się na niego znów nabić. Czując to poruszenie Marcus przyłączył się do ich miłosnego tańca. Mężczyzna wiedział, iż Nell nie pragnie teraz delikatności dlatego zaczął poruszać się gwałtownie. Jednocześnie zacisnął swoją dłoń na penisie "liska". Rudowłosy był oszołomiony intensywnością odczuwanych przez niego uczuć. Po chwili Marcus opuścił biodra młodzieńca na ziemię nadal się w nim poruszając. Jednocześnie obrócił kochanka tak by leżał na plecach a jego stopy położył sobie na ramionach. Bardzo szybko i gwałtownie poruszał swoją dłonią na penisie Nell`a skupiając dużą uwagę na jego otworku. Z wielką przyjemnością rozsmarowywał ciecz na główce członka "liska". Nagle chłopak wpadł na wspaniały pomysł. Przysunął sobie do twarzy swój puszysty ogon obficie go śliniąc, by później przesunąć go na pośladki kochanka. Zaczął zataczać kółka wokół dziurki mężczyzny. Marcus czując poczynania swojego chłopaka tylko zamruczał z rozkoszy i namiętnie wpił się w jego wargi. W tym samym czasie końcówka kity Nell`a zanurzyła się w ciele swego kochanka, poruszając się w tym samym rytmie w którym się kochali. Nagle ciałem młodszego wstrząsnęły dreszcze rozkoszy, ciało wygiął w łuk a usta wykrzyknęły imię ukochanego. Marcus widząc twarz młodzieńca wyrażającą niesamowitą rozkosz sam doszedł w jego wnętrzu ciężko oddychając. Tylko przez lata doświadczenia mężczyzna nie opadł na chłopaka. Powoli wysunął się z kochanka. Widząc, iż ten nie ma siły się ruszyć wziął go na ręce i ruszył w stronę jeziorka. Woda przyjemnie chłodziła rozgrzane ciała. Marcus przytrzymywał bezwładne ciało Nell`a z czułością je myjąc. Jego dłonie przesuwały się po klatce piersiowej ukochanego. plecach, podbrzuszu i udach by w końcu wyczyścić jego penisa i znaleźć się między jego pośladkami. Delikatnie wsunął 2 palce do dziurki kochanka czyszcząc go z nasienia. Po skończonej kąpieli położyli się na polanie wśród kwiatów. Głowa Nell leżała na piersi mężczyzny a Marcus obejmował go w pasie.
- Kocham cię Lisku - powiedział jasnoskóry
- Ja Ciebie również - odpowiedział Chłopak - Nie zostawiaj mnie już więcej na tak długo, dobrze ?
- Obiecuję - pocałował go -Na zawsze będziemy razem
- Mmmm to dobrze - powiedział ciemnoskóry zapadając w sen
........ i żyli długo i szczęśliwie.
